-
- Podwójne życie Weroniki | Krzysztof Kieślowski im memoriam
- Grzechy i cnoty: od Giotta do Papieża Franciszka | Sztuka na ekranie
- Buñuel. Niech żyją kajdany | mini przegląd
- Wajda: re-wizje | przegląd filmów Andrzeja Wajdy w 100. rocznicę urodzin
- Życie jest piękne | Filmowe Laboratorium Szczęścia | gość: Artur Przybysławski, filozof
- Eugeniusz Oniegin | MET Opera sezon 2025-2026
- Żywot Briana | DKF AMATOR
- Teraz dzieci mają głos! | O!PLA Festiwal Animacji
- Opera za rogiem | pokazy spektakli operowych z audiodeskrypcją
- Film niespodzianka | seans z audiodeskrypcją
- Miłość, która zostaje | Seans Seniora
Do widzenia rokoko! Polska ceramika użytkowa z lat 50. i 60 XX w. na ekranie
Tytuł wystawy nawiązuje do tytułu filmu „Do widzenia, do jutra…” z 1960 r., ze Zbigniewem Cybulskim w roli głównej – lekkiej, romantycznej opowieści o konfrontacji dwóch światów – naszego i zachodniego.
Z katalogu wystawy: Tytuł wystawy nawiązuje do tytułu filmu „Do widzenia, do jutra…” z 1960 r., ze Zbigniewem Cybulskim w roli głównej – lekkiej, romantycznej opowieści o konfrontacji dwóch światów – naszego i zachodniego, która przenosi nas częściowo w atmosferę tamtych lat. Film powstał w czasach odwilży, po odrzuceniu obowiązujących kanonów sztuki socrealizmu. Podobnie w pozostałych dziedzinach sztuk, także użytkowych, w myśleniu twórczym nastąpił wtedy intensywny okres poszukiwań i dążenie do nowoczesności, często zainspirowanej sztuką zagraniczną.,
Kroniki filmowe z tamtych czasów, migawki z kawiarni, nie potwierdzają do końca realizacji hasła „Piękno na co dzień dla wszystkich”. Jedynie w scenografiach kilku filmów z lat 60. pojawiają się nowoczesne naczynia (np. „Szczęściarz Antoni”, czy w odcinkach „Wojny domowej”). A może ówczesny dizajn był jednak dla polskiego odbiorcy nadal zbyt drogi lub zbyt dziwaczny? Dzisiaj powracamy do „pikasów” (wazonów, dzbanków, filiżanek tak nazwanych w nawiązaniu do ich geometrycznych dekoracji) z sentymentem. Od kilkunastu lat są już wystawiane na aukcjach, a niektóre wytwórnie zdecydowały się na ich ponowną produkcję. Młodsi odbiorcy niejednokrotnie odkrywają piękno dawnego polskiego dizajnu.
