-
- Lalka | premiera salonowo-modowa
- Absolwent | Vintage Cinema
- Metropolitan Design Week | filmowe wydarzenia towarzyszące
- 13. Międzynarodowy Festiwal Filmowy Tauron Młode Horyzonty
- Genia | film + spotkanie z twórcami
- KONWICKI: PISARZ – SCENARZYSTA – REŻYSER
- André Rieu. Niech żyje Maastricht! Retransmisja koncertu letniego 2026
- FEDERICO FELLINI: ciao a tutti! | przegląd filmów
- Krajobraz po bitwie | Wajda: re-wizje | w 100. rocznicę urodzin
- 2001: Odyseja kosmiczna | Filmowe Laboratorium Szczęścia | gość: John Veto, popularyzator fizyki kwantowej
- Powiększenie | 60. rocznica premiery | DKF Amator
- Spencer | seans z audiodeskrypcją
- Niebo nad Normandią | Seans Seniora
Gerard Wilk | w 80. rocznicę urodzin wybitnego tancerza | Dni Śląskich Kin Studyjnych
Nie/znani Gliwiczanie: GERARD WILK, tancerz, ur. 12 I 1944 r. w Gliwicach – zm. 28 VIII 1995 r. W Paryżu
Rzadko w balecie pojawia się tancerz tak utalentowany i obdarzony świetnymi warunkami fizycznymi jak Gerard Wilk. Nic więc dziwnego, że zrobił błyskawiczną karierę. W latach 60., gdy był solistą Teatru Wielkiego w Warszawie, miał liczną własną publiczność, a każdy niemal spektakl z jego udziałem stawał się wydarzeniem. Tańczył m.in. partie Księcia Zygfryda w „Jeziorze łabędzim” Czajkowskiego, Księcia Alberta w „Giselle” Adama, Paola w „Don Kichocie” Minkusa, Księcia w „Kopciuszku” i Romea w „Romeo i Julii” Prokofiewa, partię tytułową w „Spartakusie” Chaczaturiana. Wiele premier przygotowano specjalnie dla Gerarda Wilka.
W roku 1970, będąc u szczytu swojej kariery w Polsce, wyjechał do Paryża i oczarowany Zachodem zdecydował się nie wracać do kraju. Na 11 lat związał się ze słynnym Baletem XX Wieku Maurice’a Béjarta. Ten wielki choreograf stworzył wiele ról w swych spektaklach specjalnie dla niego, m.in. w „Romeo i Julii”, „Świecie wiosny”, „Ognistym ptaku” czy „Gaīeté parisienne”. U Béjarta tancerze zmieniają się często, Gerard Wilk został wyjątkowo długo, co świadczy dobitnie, jak szef Baletu XX Wieku cenił sobie talent i umiejętności Polaka.
Po zakończeniu kariery Wilk osiadł w Paryżu i zajął się pracą pedagogiczną. Angażowany był do prowadzenia zajęć w wielu zespołach europejskich, m.in. w Monachium, Berlinie czy Monte Carlo. Kilka lat przed śmiercią przyjechał na zaproszenie Teatru Wielkiego do Polski, by doskonalić umiejętności stołecznych tancerzy.

W Warszawie Gerard Wilk zdołał jeszcze zrealizować swe wielkie artystyczne marzenie. Zadebiutował jako reżyser przygotowując „Werthera” Masseneta. W ostatnich latach życia współpracował jako pedagog także z baletami w Monte Carlo, Florencji i Lyonie. W Paryżu prowadził kursy w szkole tańca Andrzeja Glegolskiego. Mimo choroby, snuł rozmaite plany, a ci, co go znali od dawna, twierdzili, że odszedł okrutnie szybko i niespodziewanie.
W ramach Dni Śląskich Kin Studyjnych zaprezentujemy film dokumentalny o samym Gerardzie Wilku, a także dwie niezmiernie ciekawe realizacje, w których wziął udział. Nie stronił od telewizji i filmu, dzięki czemu zobaczymy go u tak różnych twórców jak A.Wajda

