Słońce wschodzi raz na dzień | Żywot Mateusza

Wykładowca: dr Ilona Copik

reżyseria:
różni
kraj produkcji:
Polska
opis:

Słońce wschodzi raz na dzień (1967)

reżyseria: Henryk Kluba
czas trwania:
90'

Beskidzka wieś Odkrzask w pierwszych latach po wyzwoleniu. Dochodzi tam do konfliktu między nową władzą ludową a miejscową ludnością na tle interpretacji prawa własności. Specyficznie ukształtowani przez warunki historyczne, przyzwyczajeni do izolacji, samowystarczalności i walki z przeciwieństwami, egoistyczni i nieufni górale budują pod przywództwem Haratyka tartak, szkołę i cegielnię. Uważają to wszystko za własność społeczną, ale nie pozwalają korzystać z nich sąsiadom. Władzy ludowej natomiast brakuje czasu oraz umiejętności przekonywania i stosuje zasadę: „kto nie z nami, ten przeciw nam”, wspartą represjami i więzieniem. Druga po Chudym i innych filmowa ballada spółki Wiesław Dymny Henryk Kluba o oryginalnym kształcie plastycznym, nawiązująca estetyką do malarstwa naiwnego z elementami neorealistycznych obserwacji. Natura konfliktu społecznego opisanego w scenariuszu była powodem opóźnienia premiery filmu o pięć lat.


Żywot Mateusza (1967)

reżyseria: Witold Leszczyński
czas trwania: 76'

Mateusz z siostrą Olgą mieszka samotnie nad brzegiem jeziora. Czterdziestoletni mężczyzna o duszy dziecka, uważany przez sąsiadów za nienormalnego, wymaga opieki kobiety – nie potrafi ani zaadaptować się w środowisku, ani pracować. Ale ta „nienormalność” jest znakiem jego czystej, romantycznej natury i źródłem naiwnego, wzruszającego buntu. Jedynym jego partnerem jest przyroda, z nią potrafi nawiązać duchowy kontakt. Dramat Mateusza powodują „obcy” – młody drwal Jan zabiera mu siostrę, wcześniej myśliwy zabija „wielkiego ptaka”, a piorun niszczy jego ulubione drzewo. Osamotnienie, świadomość życiowej bezradności popychają Mateusza do samobójstwa, które popełnia, wypływając dziurawą łodzią na środek jeziora.

Debiut Witolda Leszczyńskiego to dzieło o bardzo konsekwentnej koncepcji świata filmowego, będącego wizualnym obrazem duszy i wrażliwości bohatera. Znakomitą kreację Franciszka Pieczki uzupełniła kontemplacyjna fotografia i muzyka.

Wydarzenie archiwalne