Hřebejk/Jarchovský: Przyjaciel, Dezerter, Ukochany

W kwietniu zaczynamy wyświetlać trylogię Ogród rodzinny w reżyserii Jana Hŕebejka, pełną humoru historię miłości i przyjaźni, opartą na autentycznych losach rodziny scenarzysty filmu Petra Jarchovský'ego. Składają się na nią: 1. część Przyjaciel, 2. część Dezerter, 3. część Ukochany. Cała trylogia jest swoistym prequelem filmu Pod jednym dachem, największego sukcesu tego duetu, nagrodzonego pięcioma czeskimi Lawami oraz nominacją do Oscara w kategorii film zagraniczny. Oprócz tego wspólnie zrealizowali takie tyły jak: Nauczycielka,  Po ślubie, Święta czwórca, Czeski błąd, Niedźwiadek, Piękność w opałach, Na złamanie karku.

informacje o filmie:

Trylogia Ogród rodzinny to najnowsze dzieło Jana Hřebejka i Petra Jarchovský'ego. Wspaniała filmowa saga inspirowana autentycznymi wydarzeniami z życia krewnych autora scenariusza, która przedstawia losy trzech rodzin na tle najbardziej dramatycznych dekad w historii Czech: od początku II wojny światowej po lata 50-te XX wieku. Poznajemy rodzinę radiooperatora lotnictwa Jindřicha Rohna, rodzinę właściciela luksusowego salonu fryzjerskiego Otto Bocka i rodzinę właściciela dobrze prosperującego ogrodu z kwiatami Miloša Pecky. Trylogia obejmuje dwadzieścia lat życia bohaterów, które przypadły w bardzo niespokojnych czasach.



PETR JARCHOVSKÝ, autor scenariusza:

Jak powstała trylogia Ogród rodzinny?

To najbardziej osobista opowieść, jaką kiedykolwiek napisałem. To część historii mojej własnej rodziny. Czerpałem ze wspomnień moich rodziców i dziadków. Kilka lat temu uświadomiłem sobie, jak bardzo starzeją się moi rodzice i pomyślałem, że jedyne co mogę z tym zrobić, to zapamiętać i zachować wszystkie rodzinne historie, które mi opowiadali. Odwiedzałem ich, rozmawialiśmy, a ja wszystko, co słyszałem, notowałem i nagrywałem. Kiedy mój tata zmarł, miałem silną potrzebę, aby uzupełnić rodzinną pamięć i przekształcić ją w filmową historię. Trzy filmy, trzy rozdziały rodzinnej kroniki, które tworzą trylogię Ogród rodzinny zawierają wiele rodzinnych wspomnień i autentycznych wydarzeń. Przez kilka lat starałem się zrealizować ten wymagający projekt, najpierw sam, potem z pomocą moich przyjaciół, a dziś w końcu spełniły się moje marzenia.

Jak długo pracowałeś nad scenariuszem całej trylogii?

Tak naprawdę zaczęło się, gdy byłem małym chłopcem i słyszałem, jak rodzice opowiadali o niektórych historiach, które utkwiły im w pamięci. Już wtedy zaczął się rodzić ten scenariusz. Gdy dorastałem i dojrzewałem, wiele wydarzeń nabierało nowego kształtu, coraz bardziej je rozumiałem, zyskiwały dla mnie nowe znaczenia. Taką historię piszesz całe życie. Właściwy scenariusz zacząłem tworzyć od spisywania przez 2 lata w grubym notesie najróżniejszych pomysłów fabularnych. Następnie wyjechałem i w samotności próbowałem połączyć to wszystko w całość. Napisanie samego skryptu trwało stosunkowo krótko: miesiąc, może półtora.

Postać Jindřicha Rohna przedstawia Twojego własnego dziadka, którego gra Martin Finger. Rozmawiałeś z nim o tej roli? Mówiłeś mu, jak ją sobie wyobrażasz? Opowiadałeś mu o dziadku? Dawałeś jakieś specjalne rady?

Jestem przekonany, że aktorzy, których wybraliśmy, są znakomici. Zwłaszcza Martin Fingera jest jednym z najlepszych aktorów, jakich teraz mamy. Kiedy realizowaliśmy Ogród rodzinny, tylko się w tym utwierdziłem. Oczywiście spotkaliśmy się z Martinem i rozmawialiśmy o postaci i jej historii. Zadziwiająco dobrze zagrał tę rolę. We wszystkim przypominał mi mojego dziadka: zwłaszcza jego siłę, a nawet fizyczny wygląd. Wierzę, że gdy moja mama zobaczy film, będzie bardzo zaskoczona, że jej tata patrzy na nią z ekranu.

W filmie zobaczymy także postać Danieli inspirowaną historią twojej matki.

Pod jednym dachem był rodzinnym portretem dwóch rodzin. Tamta historia także jest inspirowana losami mojej rodziny. W scenariuszu jednak nie starczyło miejsca dla postaci mojej mamy, starszej siostry Jindřiški, głównej bohaterki. W czasach, o których opowiada Pod jednym dachem, toczyła się pokoleniowa walka pomiędzy moim dziadkiem a jego młodszą córką. Moja matka nie brała w niej udziału, ponieważ była już mężatką i mieszkała ze swoją rodziną w innym miejscu. Miałem jednak poczucie niewdzięczności wobec mojej mamy, że nie było jej postaci w tamtym filmie. Postanowiłem spłacić ten dług wobec moich rodziców i przedstawić ich w Ogrodzie rodzinnym. Opowiadam historię mojej mamy od jej narodzin aż do momentu, kiedy mając dwadzieścia lat, poznała mojego tatę. Tyle właśnie, dwadzieścia lat, obejmuje historia przedstawiona w całej trylogii. Ogród rodzinny to rodzinna saga. To interesujące zadanie aktorskie, takie dojrzewanie postaci. Moja babcia na początku ma dwadzieścia pięć lat, a na końcu około pięćdziesiąt. To także trudne zadanie reżyserskie, ponieważ niektóre postaci zaczynają jako dzieci, a w kolejnych częściach są już grane przez młodych aktorów.

JAN HŘEBEJK, reżyser

W jaki sposób jako reżyser myślisz o trylogii Ogród rodzinny?

Na pewno to największy projekt mojego życia. Ogród rodzinny to saga rodzinna, którą Petr Jarchowský napisał w dużym stopniu, inspirując się losem swojej rozgałęzionej rodziny. Są to trzy osobne historie dziejące się od 1939 do 1959 roku. Każda z nich koncentruje się na innej części tej rodziny. Oczywiście są postacie, które je łączą. Jedną z nich jest dziadek Petra, którego gra Martin Finger we wszystkich trzech filmach. Interesujące jest, że dziadek zainspirował Petra już wcześniej do stworzenia postaci Jindřicha Krausa w filmie Pod jednym dachem, którego grał wówczas Jiří Kodet. Inną ważną postacią jest Daniela, matka Petra, która nie występuje w Pod jednym dachem. Być może była to nawet najważniejsza inspiracja Petra, który chciał w ten sposób spłacić pewien dług, który odczuwał wobec swojej matki.

Petr Jarchovský mówił o różnych gatunkach każdego z trzech filmów...

Tak, to jest interesujące, że każdy z tych filmów ma nieco inny gatunek. Przechodzimy od wojennego melodramatu do dramatu z przełomu lat 1947 i 1948 r., czyli okresu przewrotu lutowego do komedii z końca lat pięćdziesiątych. Myślę, że w czasach wojny i w powojennej historii jest dużo humoru. Powiedziałbym nawet, że najpoważniejsza scena jest w Dezerterze, przejmującym dramacie. Jednocześnie w trzeciej, komediowej części jest wiele smutnych i wzruszających momentów. To jest taki powrót do Musimy sobie pomagać, oraz do Pod jednym dachem. Uważam, że do tego projektu doprowadziło nas całe doświadczenie zgromadzone przez ponad dwadzieścia pięć lat.

Czy trudno było znaleźć właściwych aktorów dla poszczególnych bohaterów?

Petr opowiadał mi o tych bohaterach od piętnastu lat. Niektórych sam znałem. Próbowałem znaleźć dla każdej postaci jak najlepszych aktorów. Najbardziej skomplikowana była obsada dzieci, które pojawiają się w Ogrodzie rodzinnym. Najpierw poznajemy je w wieku przedszkolnym, później jako dziesięciolatków, na końcu wreszcie to ciągle młodzi, ale już dorośli ludzie. Chciałem zatrudnić najlepszych aktorów, jakich znam, nie tylko do głównych ról, ale także tych mniejszych, które także są bardzo ważne. Z wieloma z nich pracowałem już wcześniej. Niektórych zaś znam od wielu lat, ale dotąd nigdy razem nic nie robiliśmy. Tak było z Karelem Dobrým i Davidem Novotnym.

Czy było dla ciebie ważne, aby osoby grające postać Danieli, matki Petra Jarchowský'ego, były do niej podobne?

Nie. Istotne było tylko to, aby te osoby, które wykonują tę role we wszystkich trzech częściach, były podobne do siebie nawzajem. Oczywiście ważne było to, żeby były dobrymi aktorkami, to wiodąca rola we wszystkich tych historiach. Tak więc sześcioletnia dziewczynka, dziesięciolatka i dwudziestolatka, musiały być podobne do siebie i dobrze grać. To była największa trudność.

Biorąc pod uwagę, że Ogród rodzinny rozgrywa się na przestrzeni dwudziestu lat, czy trudno było znaleźć odpowiednie lokacje?

Te lokacje, których film wymagał, nie istniały i nie można ich było znaleźć. Nawet gdy znaleźliśmy jakiś dom, był on albo zarośnięty drzewami, albo zrujnowany, albo odwrotnie, odnowiony i zmodernizowany. Musieliśmy więc, razem ze scenografem Janem Kadlecem, na samym początku stworzyć główne lokacje, zarówno domy jak i mieszkania. Budowaliśmy mieszkania w studio, ponieważ jest w nich tak dużo scen, że gdybyśmy musieli je zaaranżować w prawdziwych wnętrzach, to kręcilibyśmy dwa razy dłużej.

Od jak dawna myśleliście z Petrem Jarchovským o tym filmie?

Znam Petra od dawna, więc znałem wiele z tych jego rodzinnych historii. Myślę, że impulsem do rozpoczęcia pisania przez Petra scenariusza było to, że zachorował jego ojciec. Wykorzystał swoje możliwości i podjął wyzwanie, aby upamiętnić swoich rodziców. Jego ojciec, który niestety już nie żyje, a także mama potrafili doskonale opowiadać. Petr bardzo dużo zapamiętał i potrafił to odpowiednio poukładać. Na przykład trzeci film, Ukochany, jest historią niemal w zupełności napisaną przez życie. Oczywiście w odpowiedni sposób ukształtowaną filmowo. I odwrotnie, pierwszy film to w dużej mierze fikcja. Petr bawił się tym, wszystko zaś razem omawialiśmy. Najpierw napisał pierwszą wersję całej historii. Później wraz z producentem Viktorem Taušem pracowaliśmy nad ostatecznym scenariuszem, który okazał się unikalny, ponieważ powstały trzy osobne historie, każda w innym gatunku, rozgrywająca się w innym czasie i miejscu, a jednocześnie wszystkie ze sobą powiązane.

nowsza wszystkie aktualności starsza

Newsletter

zapisz się